Wojny energetyczne

W dzisiejszych czasach wojny nie mają już tylko charakteru militarnego. Współcześnie państwa starają się wpływać na swoją politykę również na inne sposoby.

Jednym z nich są sankcje ekonomiczne. Dobrym przykładem na to są chociażby wydarzenia ostatnich miesięcy na Ukrainie.

Niestety, Ukraina jest państwem w dużym stopniu zależnym od Rosji, bo od niej kupuje większość energii, z której na co dzień korzysta. Mimo iż na chwilę obecną relacje pomiędzy tymi krajami są bardzo złe, to i tak nadal handlują one ropą i gazem.

Z jednej strony, jest to absurdalna sytuacja, z drugiej jednak ma ona uzasadnienie ekonomiczne. Rosja musi sprzedawać gdzieś swoje surowce, a Ukraina bez nich nie mogłaby normalnie funkcjonować i pogrążyłaby się w jeszcze większym kryzysie.

Żeby móc mówić o tym, że dany kraj jest bezpieczny pod względem energetycznym, to musi mieć on przynajmniej kilku różnych dostawców energii. Optymalną sytuacja jest taka sytuacja, w której można mówić o pełnej samowystarczalności ekonomicznej, jednak bardzo trudno jest ją osiągnąć.